Dziś jest środa, 22.11.2017r. Mikołaj zawita z prezentami niedługo, bo za dni
We środę zabawa andrzejkowa w naszej szkole (ul. Jagiellońska)

    Baśnie napisane przez naszych uczniów

kategoria Aktualnosci   2017-06-21

   

"Ciekawa przygoda Lili"

 

Autor: Małgorzata Zięba ( klasa II a )

 

Pięknie było na wsi. Wiosna była kwiecista, trawa świeża i zielona, na podwórku cieplutko, ptaki rano ćwierkały po francusku, gdyż w takim języku umiały. Wszędzie drzewa szumiały przy lekkim powiewie wiatru. Oj, magicznie było na wsi.

Promienie złocistego słońca świeciły na pewien piętrowy dom. W tym domu mieszkała dziewczynka o imieniu Małgosia. Najbardziej na świecie lubiła króliki i miała ich całą zagrodę. Karmiła je oraz codziennie nalewała im świeżej wody do picia. Jeden z wielu, mniejszy od innych, łaciaty królik był samotny. Inne króliczki go odpychały

i nie lubiły.

- Dlaczego nikt mnie nie lubi? – rozmyślał całymi dniami.

- Dlaczego nikt nie chce się ze mną bawić?

Króliczek zadręczał się tymi pytaniami aż do momentu, gdy zobaczył niedomkniętą bramkę. Nie zastanawiając się ani przez sekundę wykorzystał chwilę i pomknął jak strzała ku wolności. Kiedy był na wolności, pił ranną rosę, jadł ulubioną koniczynę

i bawił się w konkurs skoków z żabkami. Gdy nadchodził wieczór, kładł się na trawie przykrywając liściem klonu. Mijały mu dni i noce.

Tymczasem na wsi Małgosia martwiła się, co się stało z jej króliczkiem. Rozwiesiła nawet plakaty z obrazkiem królika i swoim numerem telefonu.

Króliczek hasał po łące, aż ujrzał coś na drzewie.

- Co to? – wymamrotał pod nosem – Jakaś kartka i moje zdjęcie! Cyferki? Numerki? Zaraz…a to…Małgosia! Jest tez zdjęcie Małgosi! Ach! Tęsknię za nią, muszę ją znaleźć! Od słów do czynów!

I ruszył w drogę do domu. Mijał drzewa, łąki oraz pola. Chodził cienkimi dróżkami

i alejkami, a w drodze towarzyszyła mu żabka Helena. Rozmawiali razem, grali

w „podaj rym” i miło spędzali czas. Gdy w końcu króliczek ujrzał zagrodę pełną swoich braci i Małgosię, tak się ucieszył, że aż pierwszy raz poleciały mu łzy, ale szczęścia!

- Jej! Nareszcie! Małgosia! – krzyczał, lecz Małgosia go nie słyszała.

- Ojej! Przecież ona nie zna króliczego języka – zastanawiał się przez chwilę – Ale muszę przejść jakoś przez ulicę. Pytanie jak?

Aż w końcu ruszył wprost w ramiona swojej pani.

- Króliczku! Wróciłeś! – krzyknęła uradowana dziewczynka.

Od tego czasu Małgosia najbardziej lubiła Lili, bo tak właśnie nazwała łaciatego zwierzaka.

   KONIEC

 Podobny obraz

"Leśna przygoda" 

Autor: Natalia Wacyra (klasa 5)

Dawno, dawno temu za, siedmioma rzekami, za siedmioma górami, żyła sobie księżniczka na ziarnku grochu. Mieszkała w ogromnym pałacu. Miała  wielu służących. Niedaleko pałacu swoją małą chatkę zamieszkiwała Calineczka. Pewnego razu księżniczka zaprosiła Calineczkę. Dziewczyna  ucieszyła się i natychmiast przyszła do księżniczki. Długo przymierzały suknie. Potem poszły do lasu. Calineczka wymyśliła, że będą bawić się w dzieci mieszkające w lesie. Zbudowały domek z liści i gałęzi. Zrobiły łóżka z liści dębu i trawy. Później znalazły miskę, do której nalały wodę z rzeki. Zrobiło się ciemno. Dziewczynki zjadły nazbierane wcześniej jagody ,orzechy i poszły spać. Następnego dnia wyruszyły w głąb lasu. Calineczka znała starą legendę ,,tajemniczego drzewa’’, które znajdowało się w tym lesie. Drzewo było wysokie, miało gałąź, która otwiera tajemne przejście do starej biblioteki. Była w niej książka w której napisano zaklęcie. Według legendy potrafiło ono zmienić w dowolną postać. Nagle przed dziewczynkami ukazało się ogromne drzewo. Zaczęły sprawdzać wszystkie gałęzie. W pewnej chwili  ogromne drzewo otworzyło się !!!  Wewnątrz była wielka biblioteka, a na samym środku znajdowała się ogromna księga. Księżniczka otworzyła ją i znalazła zaklęcie. Wypowiedziała je, a na końcu dodała słowo „pies”. Księżniczka zamieniła się w psa lecz nie wiedziała jak ponownie stać się człowiekiem. Calineczka dowiedziała się, że zaklęcie odwrotne ma świniopas, który mieszka w tym lesie. Dziewczynki wyruszyły natychmiast. Zgodnie z mapą musiały pokonać rzekę, zerwany most i czarownicę, która zadaje zagadki. Szły około godziny i ujrzały szeroką rzekę, przez którą można było przejść skacząc przez kamyki. Calineczka szybko je przeskoczyła, natomiast księżniczka pies nie mogła sobie z tym poradzić. Okazało się, że niedaleko na drzewie wisiała lina. Calineczka przywiązała ją do swojego ,,psiego towarzysza’’ i przeciągnęła go na drugą stronę rzeki. Minęło kilka minut  i zobaczyły przed sobą zerwany most. Z liny zrobiły lasso, przyciągnęły do siebie most i przywiązały go. Powoli  przeszły po nim, a zza krzaków wyskoczyła czarownica! Zadała im zagadkę: Podaj instrument, który słyszymy, ale nie możemy go zobaczyć. Księżniczka wiedziała co to za instrument, ale była psem i tylko wyszczekała: Hau!  Hau ! Calineczka na początku nie rozumiała co to znaczy, ale pomyślała i rozwiązała zagadkę :”To głos” – odpowiedziała. Czarownica była wściekła. Po chwili  zamieniła się w dym i zniknęła. Dziewczynki szły dalej i zobaczyły mały domek. Natychmiast weszły do niego i ujrzały świniopasa. Powiedziały ,że potrzebują zaklęcia odwrotnego, aby księżniczka znowu była człowiekiem. Świniopas powiedział, że ma to zaklęcie w piwnicy. Dziewczynki żadnej piwnicy w jego domu nie widziały ,ale poszły za świniopasem. Chłopak pociągnął za złotą książkę i w szafie otworzyło się tajemne przejście i wejście do windy. Wszyscy weszli do windy, która zamknęła drzwi i szybko zjechała na dół. Kiedy dziewczynki zobaczyły ogromną bibliotekę ,nie mogły uwierzyć, że można mieć tyle ksiąg w jednym pomieszczeniu. Nawet w zamkowej bibliotece księżniczki nie było tak dużo książek, jak tutaj. Świniopas poszedł na sam koniec biblioteki ,wziął ogromną ,zakurzoną księgę i dał ją Calineczce. Dziewczynka otworzyła ją i znalazła przepis na miksturę ,aby odczarować księżniczkę. Potrzebne były: 2 mniszki lekarskie ,woda i dzikie jagody. Przyjaciółki podziękowały i natychmiast poszły szukać składników. Okazało się ,że za domem świniopasa jest łąka. Dziewczynki znalazły tam potrzebne kwiaty. Calineczka zobaczyła studnię obrośniętą krzakami dzikich jagód. Kiedy skończyły zbierać potrzebne składniki, przypomniały sobie, że mijały domek czarownicy, w którym mogą teraz przygotować odtrutkę. Weszły do domku i znalazły wielki  garnek. Nalały wodę ,dodały kwiatki i dzikie jagody. Eliksir był gotowy. Księżniczka musiała się w nim wykąpać. W mgnieniu oka zmieniła się w człowieka. Wyruszyły  do pałacu i wzięły ze sobą zaklęcie. Przed pałacem czekała służba, która martwiła się o księżniczkę. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, a Calineczka zamieszkała w pałacu z księżniczką. Służba zasadziła w ogrodzie mniszki lekarskie i dzikie jagody na pamiątkę tej leśnej przygody.

KONIEC

Podobny obraz